nauka / networking / startupy

Rails Girls, czyli dziewczyny do kodu

Chłopaki oczywiście też. Tylko chłopaków nie trzeba do tego specjalnie zachęcać, a dziewczyny trochę tak. Nie wiem dlaczego tak jest i nie czuję się na siłach dokładać własnej teorii na ten temat, szczególnie że sama nie programuję. Ale pracuję w branży i chętnie wspieram każdą inicjatywę zachęcającą dziewczyny do dołączenia do IT. Nie każdy musi programować, ale myślę, że każdy powinien przynajmniej spróbować. Na przykład na warsztatach Rails Girls.

Dlaczego nagle o tym piszę? Kilka lat temu wzięłam udział w Rails Girls w Krakowie i czasem myślę, że gdyby nie ten jeden weekend moje życie zawodowe mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej. Prawdopodobnie gorzej, jeśli nie dużo gorzej. W tym roku odwdzięczyłam się tej społeczności, współorganizując Rails Girls w Genewie.

 

O co chodzi z Rails Girls?

W 2010 roku w Finlandii Linda Liukas i Karri Saarinen zorganizowały pierwsze warsztaty z programowania w języku Ruby on Rails dla kobiet. Skąd ten pomysł? Nie da się ukryć, że kobiet w IT jest mało. Bardzo mało. Nie jest to żaden spisek ani otwarta dyskryminacja. Z jakiegoś powodu dziewczyny nie garną się aż tak do komputerów i część nadrabia albo próbuje nadrobić to później. Właśnie dla nich powstały warsztaty Rails Girls, żeby w przyjaznej i zachęcającej atmosferze, za darmo, nauczyć się podstaw programowania, poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach. A potem uczyć się dalej w grupach roboczych albo samodzielnie.

Pomysł chwycił i warsztaty Rails Girls są teraz organizowane na całym świecie. W Polsce też, nie tylko w największych miastach. Wiadomo, że nie da się nauczyć programowania w jeden weekend, ale można chwycić podstawy i przede wszystkim przekonać się, czy to dla nas. Myślę jednak, że najważniejsza jest atmosfera, jaka tam panuje, a ta jest nie do podrobienia. Dlatego wiele uczestniczek wraca jako wolontariuszki: Albo tak jak ja, ogranizując kolejne edycje, albo ucząc na nich.

Role models

Dużo mówi się o tym, że w IT i ogólnie w biznesie brakuje kobiet, które będą wzorami do naśladowania dla młodszych, dopiero zaczynających pracę w branży. Są, ale powinno być ich więcej. Na Rails Girls, w przerwach między kolejnymi ćwiczeniami, często występują byłe uczestniczki i opowiadają jak potoczyły się ich kariery. W Genewie duże wrażenie zrobiła prezentacja Marion, mentorki, która zaczynała od railsów, potem uczyła się sama i szybko dostała się na staż do firmy, w której teraz pracuje jako programistka. Często jeździ na konferencje programistyczne w różnych miejscach na świecie i na pewno nie żałuje, że wybrała się na Rails Girls. Nie ukrywa, że w szkole beznadziejnie jej szło z przedmiotów ścisłych, dlatego na studiach poszła w języki. Dopiero później okazało się, że wcale nie trzeba być orłem z matematyki w szkole, żeby później dobrze radzić sobie w programowaniu… Ale lepiej późno niż wcale.

Jak zorganizować Rails Girls?

Bardzo prosto, choć raczej nie w pojedynkę, bo pracy jest sporo. Większość potrzebnych informacji jest na oficjalnej stronie Rails Girls. Nie trzeba mieć żadnej zgody, wystarczy zebrać zespół, znaleźć miejsce, sponsorów i zacząć działać.

rails girls geneva
W Genewie mieliśmy szczęście poprowadzić warsztaty w takim budynku. W Krakowie była to klimatyczna i równie komfortowa stara kamienica. Miejsce nie ma aż takiego znaczenia, musi być tylko wystarczająco duże i wygodne.

 

Brałaś/-eś kiedykolwiek udział w podobnych darmowych warsztatach, niekoniecznie z programowania? Warto było? Podziel się w komentarzu!

  • Inicjatywa bardzo fajna. Ja do programowania nie mam niestety głowy. Dwa razy robiłam podejście – raz z przymusu w liceum do Visual Basic, dużo później z własnej woli do języka JAVA. Za każdym razem wróciłam na tarczy.