praca / startupy

Specjalista SEO – opis stanowiska i wywiad

Rozrasta się seria artykułów o stanowiskach, które często zajmują humaniści. Pisałam już o community managerze, hakerze wzrostu, o zakładaniu własnej firmy, a tym razem w artykule Specjalista SEO – Opis stanowiska będzie o pracy tzw. seowca.

Dla przypomnienia, SEO, czyli optymalizacja dla wyszukiwarek internetowych (search engine optimization) to działania, które prowadzą do osiągnięcia jak najwyższej pozycji w organicznych wynikach wyszukiwania (w Polsce liczy się prawie wyłącznie Google) przez dany serwis internetowy.

Sama się tym nigdy profesjonalnie nie zajmowałam, więc oddaję głos Annie Krajewskiej, która pracuje jako Senior SEO/SEM Specialist w agencji Supremum SEO.

 

Specjalista SEO – opis stanowiska

 

Opisz krótko, czym się zajmujesz. Co robi specjalista SEO, jak wygląda Twój typowy dzień w pracy?

Zajmuję stanowisko Senior SEO/SEM Specialist. W naszej agencji zakres obowiązków jest dosyć szeroki, ponieważ opiekuję się klientem od samego ofertowania, poprzez realizację strategii SEO, którą przygotowuję dla klienta, aż po samą analizę działań. Jestem również główną osobą, z którą kontaktują się klienci, to ze mną analizują oni efekty pozycjonowania i ustalają strategię marketingową dla swojej strony.

 

Zajmujesz się stricte SEO, czy też SEM? Te role są zazwyczaj rozdzielone, czy firmy wymagają od kandydatów znajomości obu dziedzin?

Zarówno pozycjonowanie, jak i kampanie AdWords opierają się na podobnych zasadach, zmierzają dokładnie do tego samego celu, jakim jest generowanie ruchu na stronie, a przez to do konwersji. Można prowadzić te działania równolegle, bądź skorzystać tylko z jednej formy marketingu. Dużo szybszy efekt osiąga się poprzez kampanie AdWords, jednak w dłużej perspektywie jest to rozwiązanie droższe. Zajmuję się zarówno SEO jak i SEM, mam certyfikaty Google. Zazwyczaj firmy wymagają szerokiej wiedzy zarówno z jednej, jak i drugiej dziedziny.

 

SEO kojarzy mi się z ciągłymi zmianami. Kilka lat temu kontekście pozycjonowania dużo mówiło się o linkach, a teraz content is king, a optymalizacja queen. Faktycznie tak jest? Na ile zmieniły się Twoje zadania odkąd zaczęłaś pracę?

Zdecydowanie potwierdzam. SEO jest chyba najszybciej zmieniającą się branżą. Miałam nawet taką historię, że po półtora roku pracy wyjechałam na dwumiesięczny urlop. Po powrocie miałam sporo do nadrobienia, nawet oferta firmy się zmieniła, by dopasować się do nowych wymagań Google. Zmiany algorytmu Google mają miejsce dosyć często i choć część z nich w mniejszym stopniu wpływa na pozycje w wyszukiwarce to niektóre robią spore zamieszanie. Po co są te zmiany? Uproszczając temat, w znacznej mierze są po to, żeby dostarczać lepszych wyników wyszukiwania dla zapytań użytkowników internetu. Dzięki dostosowaniu się do wytycznych Google nasza strona jest wyżej w tym rankingu, zaś użytkownik otrzymuje stronę, która zawiera odpowiedź na jego zapytanie.

 

Jeszcze w temacie zmian: Co robisz, żeby być na bieżąco? Co czytasz, z czego się uczysz?

Nasza agencja jest Partnerem Google, dzięki temu mamy swojego opiekuna i systematycznie przesyłane są nam informacje o wprowadzanych zmianach do SEM. Jeśli chodzi o pozycjonowanie, najlepszym źródłem wiedzy są fora branżowe i blogi SEOwców. Najczęściej zaglądam do artykułów, np. Pawła Gontarka (Seo.zgred.pl), czy też Marty Gryszko (Lexy). W moim odczuciu nie ma natomiast sensu szukać nowości czy nawet aktualności w książkach – zanim książka zostanie wydana to już pojawią się unowocześnienia. Po książki warto sięgnąć tylko kiedy chcemy poznać teorię od podszewki. Jeszcze jedno, wszystkie nowości idą ze… Stanów, więc ważne jest obserwowanie tamtejszego rynku, a najskuteczniejszą metodą jest systematyczna analiza stron, które pozycjonujemy.

 

Skończyłaś polonistykę ze specjalnością edytorską. Czy studia w jakikolwiek sposób przydały Ci się w pracy? Gdybyś teraz szła po po raz pierwszy na studia, jaki by to był kierunek?

Szczerze mówiąc w momencie wyboru studiów byłam mocno niezdecydowana. Podobały mi się zawody architekta, prawnika, marketingowca i polonisty. Postawiłam na korzenie, wybrałam pracę nauczyciela. Stąd już blisko było do edytora i o krok od marketingu 😉 Umiejętności edytorskie przydawały mi się zwłaszcza na początku kariery seowca. Do moich zadań należało najpierw tworzenie artykułów na strony klientów, później ich edycja. Obecnie znacznie mniej czasu poświęcam tworzeniu i edycji tekstów, chociaż narzędzia edytorskie typu InDesign ciągle często przydają mi się w pracy.

Jeśli mogłabym się cofnąć w czasie z wiedzą, którą mam obecnie, poszłabym prawdopodobnie na kierunek bardziej techniczny. W naszej branży znajomość zagadnień związanych z budową stron WWW i analizą danych jest bardzo cenna, a nie miałam z tym nic wspólnego w czasie studiów. Tego typu wiedzę musiałam rozwijać sama w czasie pracy.

 

Co byś doradziła osobie, która chciałaby zostać seowcem?

Zacząć od stażu i uczyć się wszystkiego w praktyce, nie ma lepszego sposobu.

 

Dziękuję za rozmowę!

 

 

  • Widzę bratnią duszę 🙂 Również jestem po polonistyce, specjalizacja edytorstwo. Może nie zajmuję się techniczną stroną SEO i SEM, ale jest to branża, w której się obracam i z którą też zawodowo jestem związana. Zawsze mnie to zastanawiało, jak to jest, że właśnie humanistka poszła w kierunku SEO, bo to jest jednak działka mocno analityczna – trzeba na bieżąco monitorować, wyciągać wnioski, testować, raportować, ale prawdą jest, że zawsze w szkołach byłam dobra i z polskiego, i z matematyki, więc tutaj dwa umysły się we mnie ścierały. Jakbym miała wskazać, czy naście lat temu dokonałabym tego samego wyboru, to… sama nie wiem. Prawdą jest, że poszłam w kierunku komunikacji, marketingu i e-PR i jak na razie jest mi tu dobrze 🙂 A forum PiO to moja prawie codzienna lektura 🙂

    • Myślę, że bardzo duża część humanistów potrafi być mocno analityczna, tylko o tym nie wie 😉 Sama nienawidziłam matematyki w szkole, a teraz dane i podstawy programowania mnie nie przerażają, to się chyba nie łączy aż tak bardzo.

  • Ja właśnie nie rozumiem dlaczego wydawane są książki na takie zmienne tematy. Jeśli ktoś interesuje się np. SEO to domyślam się, że umie biegle korzystać z komputera, internetu (…i kilku innych narzędzi) i wie, że książki się zdezaktualizują.. Nie mówiąc już o tym, że w internecie jest mnóstwo artykułów świetnej jakości za darmo. Czy ktoś w ogóle kupuje te książki? 😀

    No i ja też żałuję, że nie poszłam na kierunek techniczny 😛

    • To fakt, bardzo lubię kupować książki, ale te o SEO faktycznie wydają się być nieaktualne już po opuszczeniu drukarni… Z drugiej strony pewnie jest w nich pewna teoria, podstawa, które się nie zmienia aż tak szybko.